Pierwsze opowiadanie o Telekinezie było wciągające, tak jakbym to ja ćwiczył tę umiejętność. Wykorzystałeś wiele alternatywnych ścieżek, żeby osiągnąć tą technikę. Motyw z ręką w kształcie kursora był zabawny

Drugie opowiadanie... robiłeś kiedyś w życiu taki rosół? Brzmi ohydnie

Poza tym wydaje mi się jakbym oglądał poczynania naśladowcę, albo nawet prekursora Bear Gryllsa hehe. A na poważnie opisujesz szczegółowo to co dzieje się dookoła, wszystkie możliwości jakie ma postać. Trzymasz poziom

Ten mały miał przekichane, a ponieważ stosujesz nagromadzenie czasowników w jednym zdaniu powoduje to istny dynamizm obrazu. Ha, pisz dalej, bardzo przypadło mi do gustu

Co prawda lubuję się w dialogach, lecz Twoje opisy też są w porządku.
Trzecie opowiadanie przeczytam jutro albo jak znajdę wolny czas.