|
| | Starożytny Zamek Zakonu Strażników | |
| |
| Autor | Wiadomość |
|---|
Ryuuzaki
Liczba postów: 73
SCOUTER HP:
   (500/750) KI:
   (500/1500)
 | Temat: Re: Starożytny Zamek Zakonu Strażników Czw Lut 02, 2012 11:50 pm | |
| Dlaczego coś takiego musiało go spotkać? Opis idealnie pasował do tamtego sprzątacza, a jednak. Połączone umysły demonów nie za skutkowały pozytywnie. Pozostało mu działanie w pojedynkę. Przynajmniej do tego czasu, aż wypełni zadanie swojego zleceniodawcy. Poszukiwanie jednej osoby okazało się o wiele bardziej cięższe niż przypuszczał to siwowłosy. Niepoprawny wybór odbił się na jego morale. Owszem, nowy pomysł także był obiecujący, aczkolwiek jeśli pracownik tamtego zamku był złym wyborem, to ta istota może okazać się także porażką. Stróż budynku Zakonu mógł być samolubny, lecz czemu samotny? Może nie odwiedzało pałacu zbyt wiele osób, ale co jakiś czas na pewno kogoś spotykał. Cholera, to nie wygląda zbyt dobrze. Jednakże gdzie indziej mógłby się udać? Pozostałe opcje wydawały się jeszcze bardziej złe. Dobra, czas ruszać. Stanie i takie myślenie dużo mu nie da. Im szybciej tam dotrze, tym lepiej. Obie lokacje nie dzieliła duża odległość. Problemem było to, że nie był odpowiednio zmotywowany. Samotna wędrówka także nie sprzyjała szybkości podróżowania. Jednakże zawrócić teraz byłoby najgorszą z możliwych opcji. Kyomu poradzi sobie z tamtym gościem, przynajmniej taką miał nadzieję. Jedyną pociechą jaką młodzieniec mógł mieć to dobra pogoda. Ostatnio nie występowała żadna burza, temperatura powietrza wahała się w granicach "idealnej", a "bardzo dobrej". Niebieskooki myśląc o tym, głęboko westchnął i przyspieszył kroku. Czemu jestem taki pewien zwycięstwa rogacza, hm? Nie powinienem go tam zostawiać. Pojedynczo mamy mniejsze szanse, choć... szybciej mogę znaleźć ten nieuchwytny cel. Może i to dobra decyzja. W rzeczywistości przedstawiało się to podobnie. Toin Kyomu nie należał do najsłabszych demonów; Ryuuzaki przekonał się o tym na własnym ciele. Na takich przemyśleniach chłopak spędził sporo czasu. Dzięki temu zanim zauważył, stał jakiś kilometr od wielkiego zamczyska. Trafił tutaj tak naprawdę przypadkowo. Zamyślił się i przez większość drogi jego oczy wlepione były w ziemię. To się nazywa szczęście. Musi teraz zrobić coś jeszcze z spalonym rękawem. Jest jakaś szansa na znalezienie nowego stroju? Po tym co widział przez ostatnie dni, mógł przewidywać wszystko. Od spotkania króla świata po deszcz asteroid. Na Dark Star dzieją się dziwne i tajemnicze rzeczy. Nudy tu raczej nie zazna nikt. Nawet na pustej przestrzeni jak pustynia, mieszczą się dziwne zjawiska. Po wielkim i masywnym strażniku, który stał w oddali też Ryu mógł spodziewać się wszystkiego. Kierowany ciekawością podszedł do niego, oczekując na jego reakcję. |
|  | | NPC
Liczba postów: 790
 | Temat: Re: Starożytny Zamek Zakonu Strażników Pią Lut 03, 2012 8:31 am | |
| Strażnik miał dość małych demonów, a sam zapomniał, że kiedyś taki był. Przez swój charakter pozostawał zawsze samotny, a poprzez zachowanie wyraźnie wykazywał się egoizmem. Kolejny przybysz, który potykał się o dziury. - Czekaj! Gdzie z butami?! Nie czekając za długo walnął Ryuuzakiego metelową drucianą miotłą, a następnie zaczął pluć w dziury i zasklepiać je swoją kamienną śliną. Nie bardzo miał ochotę na rozmowę. Chciał już wejść do zamku kiedy zauważył, że zgubił klucz. Był to naprawdę ważny klucz. - Ty mi go ukradłeś?! Gdzie mój złoty klucz?! Bezpodstawne oskarżenia i trudny charakter. Nikt nie mówił, że będzie wesoło.
OCC: Bronisz się przed oskarżeniami i aby się oczyścić z zarzutów proponujesz poszukiwania klucza. Opisujesz to i pokazujesz mu znaleziony klucz. Rzucasz kością procent. Jeżeli wypada liczba nieparzysta to znaczy, że to nie ten klucz, za co ten pluje w Ciebie i Ci kamienieją kolejne kończyny. Wniosek? Wypadnie 8 razy liczba nieparzysta przed znalezieniem klucza... kamieniejesz całkowicie na 1 dzień (ale jest szansa na zwiększenie mocy śliny). Jeżeli wypada liczba parzysta to nie znajdujesz klucza, a magmową bombę, która wybucha przed nim. Wtedy szybko uciekasz i szukasz dalej, rzucając kością. Znajdziesz właściwy klucz jeżeli wypadnie 5,20,25,33,50,66,75,80,100. Nie muszą być długie posty, byle rzeczowe, zabawnie/poważnie opisane. |
|  | | Ryuuzaki

Liczba postów: 73
SCOUTER HP:
   (500/750) KI:
   (500/1500)
 | Temat: Re: Starożytny Zamek Zakonu Strażników Sob Lut 04, 2012 6:32 pm | |
| Cała sytuacja wyglądała jak jedno wielkie nieporozumienie. Stróż miał bardzo trudny charakter. Jego ostatnia wypowiedź świadczyła o tym, iż nie może przyznać się do błędu. Oskarża innych bezpodstawnie, prościej mówiąc - postępuje pochopnie. Tak czy siak, chłopak musi obronić się przed oskarżeniami. Strażnik posiadał zdolność zamiany rzeczy w kamień, więc to mogło być zagrożeniem dla młodzieńca. Jeśli szybko nie znajdzie tego klucza, zamieni się w żywą skałę. Nie pozostaje mu nic innego jak pomoc w odnalezienie klucza : - Spokojnie, bez nerwów. Przecież nawet nie wiem, że ty posiadasz klucz. Zresztą nieważne... udowodnię Ci, gdy go znajdę. - Mruknął w stronę zdenerwowanej istoty. Opowiedział demonowi o zgubie, jak wygląda itp. Gdzie może znaleźć coś takiego? Chyba musi go o to zapytać, przynajmniej nie dosłownie : - Gdzie ostatnio byłeś, musiał Ci gdzieś wypaść? - Zapytał Ryuuzaki. Odbiorca posępnie poruszał głową i po chwili niewyraźnie warknął - Wszędzie. Tak więc Ryu musi szukać czegoś w niczym. Pięknie. Mógł chociaż spodziewać się, że stróż nie oddalał się od bramy. Zaczął poszukiwania od okolic zamkowego wejścia. Rozglądał się wokół, nad czymś połyskującym i złotym. Wszędzie tylko kamienie, mniejsze i większe. Czasem zdarzył się robaczek pełzający po ziemi. Nic jednak nie wyglądało jak klucz. Gdzieś musi to być! Takie poszukiwania zajmą mu wieki. Zdarzenie nakazuje wysilenia mózgowego ( xD ). Może poobserwuje z góry? Tak, to dobry pomysł. Błyskawicznie skupił w sobie troszeczkę energii i podleciał do góry. Stanał na jednej z pałacowych wież i trzymając się jej czubka, przeszukiwał okolicę bystrymi oczami. Nie zajęło mu to długo. Święcąca w oddali kulka natychmiast rzuciła się młodzieńcowi w oczy. Uśmiechnięty w duchu zeskoczył, odbijając się kolejno od skały i ścian. Zszedłszy szybkim krokiem udał się w miejsce, gdzie leżał klucz. Zawahał się jeszcze przez chwilę. Skąd ma pewność, że to właśnie ten. Trudno, trzeba ryzykować. Machnął obojętnie ręką i szybko chwycił klucz z ziemi. Obejrzał go dokładnie, po czym podbiegł do właściciela. Ten już w oddali zobaczył swoją złotą, wartościową zgubę.
Ostatnio zmieniony przez Ryuuzaki dnia Sob Lut 04, 2012 6:37 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|  | |
 | Temat: Re: Starożytny Zamek Zakonu Strażników Sob Lut 04, 2012 6:32 pm | |
| The member 'Ryuuzaki' has done the following action : Rzut kośćmi
'Procent' : 75 |
|  | | NPC
Liczba postów: 790
 | Temat: Re: Starożytny Zamek Zakonu Strażników Pon Lut 06, 2012 4:59 pm | |
| Strażnik zdążył splunąć na Ryuuzakiego i jego lewa ręka zupełnie skamieniała. Dobrze, że tylko tyle. Zobaczył w jego prawej ręce klucz. Zabrał go w pędzie i schował do kieszeni tak, żeby nikt nie widział. - Czego chcesz? Po co demon przyszedł? Po zwykłego strażnika?
OCC: Nie możesz używać na razie lewej ręki. OCC: Dostajesz +1 pkt. Stan 239+1=240 |
|  | | Ryuuzaki

Liczba postów: 73
SCOUTER HP:
   (500/750) KI:
   (500/1500)
 | Temat: Re: Starożytny Zamek Zakonu Strażników Wto Lut 07, 2012 2:57 pm | |
| Cholera! Te słowo natychmiast wpadło do głowy chłopaka, gdy jego lewa górna kończyna zamieniła się w kamień. Ku jego szczęście nie towarzyszył temu ból. Pierwszy raz spotkał się z użyciem dobrze mu znanej techniki w drugą stronę. No cóż, miłe to uczucie na pewno nie jest. Musi teraz używać tylko prawej ręki. Przynajmniej ma pociechę, że nie zamienił prawej. Jako istota praworęczna ciężko byłoby mu się posługiwać lewą. Spotkał się z wielką agresywnością ze strony strażnika. W zamian za pomoc demon nie otrzymał nic. Ba! Został wygnany z zamku jak zwykły pies. Musi przyzwyczaić się do jednej zasady tej planety. Każdy tutaj rządzi się swoimi prawami i nie spotka miłej czy uprzejmiej osoby. No cóż, nic tu po nim. Stróż to też nie jest właściwa osoba, choć również pasowała do opisu czerwonoskórego. Tylko co teraz? Krąg celów się zmniejsza, aczkolwiek zadanie dalej pozostaje ciężkie. Szukanie osoby okazało się nie lada wyzwaniem. Co jeszcze musi zrobić, aby spotkać właściwą osobę. Na pewno stanie tutaj i rozmyślanie nic mu nie da. Musi pójść szukać, tym razem na oślep : - Już znikam. Nie ma za co - Warknął w stronę obrońcy pałacu i wolnym krokiem udał się w inną stronę. Znów samotny; jedyną różnicą było to, iż teraz nie wiedział gdzie idzie. Zda się na instynkt, który nigdy go jeszcze nie zawiódł. z/t Dolina Krzyku |
|  | | | | Starożytny Zamek Zakonu Strażników | |
|
Similar topics |  |
|
| | Permissions in this forum: | Nie możesz odpowiadać w tematach
| |
| |
| |